U-Kiss i „Alone”

Hoho ile to czasu minęło od porządnego wpisu. Masakra! I pomyśleć, że zmusił mnie do tego teledysk U-KISS.

Generalnie rzecz biorąc, brakuje mi czasu na wszystko xD. Sesja się zaczyna, więc siedzę w książkach. W międzyczasie pracuję, a oprócz tego jeszcze życie prywatne. Doba powinna trwać więcej godzin, tak z połowę haha.

Sylwester był jak najbardziej udany. Świetnie się wybawiłam pomijając fakt, że byli tam też moi uczniowie 😀 Jak to określiłam na facebooku – wszystko było zaliczone: chodzenie po stole, obdarty łokieć i wgl xD.

Tak jak wspomniałam – sesja się zaczyna i za tydzień na dzień dobry mam już 7 zaliczeń xD. Ale damy radę! Ostatnio kolokwium pisałam po 2h snu i dostałam 5-, więc ja nie dam rady?XD

Jeśli chodzi o k-pop, to dzisiaj skłonił mnie do napisania japoński teledysk U-KISS do Alone. Moje wrażenia? Początek – podoba mi się, zapowiada się fajnie, ale jak usłyszałam refren…Moje skojarzenie? Jakaś gra?XD Bez kitu, refren mi się nie podoba. I zauważyłam, że od pewnego czasu nowa rola Soohyun’a w zespole to wyciąganie dźwięków xD Współczuję mu, ale ma chłopak talent 😀

A Dongho przypomina mi Alexandra XDDD

Trzymajcie kciuki i miłego weekendu 😀

Reklamy

Wróciłam!

Wróciłam wcześniej. Tak, dzisiaj. Otóż rozłożyła mnie grypa. Wczoraj to już była porażka. Wspominałam Wam, że coś mnie łapie nie? W piątek jak jechałam do Łodzi to męczył mnie katar, wczoraj obudziłam się z lekką chrypką + katarem, a po kilku godzinach tak mnie rozłożyło, że wszyscy byli po prostu w szoku. Ciągle smarkałam, kaszlałam i traciłam głos… Nawet mnie wyganiali do domu, a Japończycy tyle mi zdrowia na życzyli, że ho ho ;D I ogólnie się zastanawiałam, czy nie wracać dzisiaj do domu, bo wczoraj po kilku wykładach miałam dość. A bez sensu byłoby dzisiaj siedzieć w Łodzi i nie iść na zajęcia. Więc dogadałam się z właścicielami i jedna zapłacona doba przejdzie mi na następny raz – swoją drogą bardzo mili, a miejsce fajne, no i cena nie jest wysoka, a to najważniejsze ;D

W ogóle to dzisiaj miałam farta. Pojechałam sporo wcześniej na dworzec, bo później miałam tak autobus i tramwaj, że wychodziła mała różnica czasu do przesiadka (co prawda ten sam przystanek) i bałam się, że jak tramwaj się spóźni to nie zdążę na autobus. Dotarłam na dworzec, siadam, a tutaj nagle słyszę, iż autobus do Wrocławia z 5.35 (a była 6.00) podjechał na stanowisko. Odruchowo wstałam i poleciałam 😀 Fajnie, bo jak usnęłam w autobusie, a potem się obudziłam to już była Oleśnica (3,5 h podróży, a ogólnie to 4,5-5 h). Później to się wkurzyłam, bo w Interneci jest TAK BARDZO AKTUALNY ROZKŁAD JAZDY AUTOBUSÓW, że co do czego, jak przyjechałam to połowy takich nie ma! Wkurzyłam się, bo nie dość, że źle się czułam, to musiałam kwitnąć 2 h na jakikolwiek autobus w stronę Bielawy. Ale tato się zlitował i po mnie przyjechał. Potem jak dostałam leki, to poszłam spać. Wstałam po 3 godzinach. Spałam jak zabita, bo nawet nie słyszałam, jak sms do mnie przyszedł (a dzwonek i wibracje są bardzo głośne XD).

Jutro pewnie czeka mnie lekarz i zastanawiam się ogólnie nad L4. Przydałoby się w sumie, ale o tym jeszcze pomyślę.

A comeback Hyuny przesunięto! Drugi mini album wyjdzie 22 października ;D I jak zwykle, fotka na koniec ;D

Póki co życzę miłego wieczoru i uważajcie, by Was nie dopadło grypsko!

Debiutancki teledysk 100%

No i pojawił się debiutancki teledysk 100% 😀 Dobrze wróżę chłopakom, po teledysku widać, że tańczyć to potrafią, a po występach na żywo obczaimy jak tam wokalnie im wychodzi ;).

Myślałam, że dzień będę mieć udany, a w sumie nie dawno popsuto mi humor. Nawet wolę nie komentować, bo to chodzi o sprawy, o których zapomnieć bym chciała. No ale cóż, życie.

Miłego 😉